Historia ośrodka krakowskiego Bencien

Początki krakowskiego ośrodka Bencien sięgają lat siedemdziesiątych, kiedy to grupa osób zainteresowanych buddyzmem pod przewodnictwem Władysława Czapnika, nawiązała pierwsze kontakty z nauczycielami buddyzmu. Do Krakowa przyjechał wówczas Ole Nydahl, który potem swoje wizyty powtarzał regularnie. Grupa powiększała się, coraz więcej osób pragnęło wykonywać formalne praktyki i otrzymać przekazy od kwalifikowanych mistrzów. Dlatego też nowopowstałe Stowarzyszenie Buddyjskie Karma Kagyu zaprosiło do Polski Beruczience Rinpocze , który jako pierwszy udzielił w Polsce wielu najpotrzebniejszych abhiszek – między innymi Białej Tary, Dordże Sempa, Amithaby. Był to rok 1984, krakowska grupa była wówczas grupą najliczniejszą i najsilniejszą, więc spotkanie odbyło się w Krakowie, w namiocie cyrkowym użyczonym nam przez Teatr Stu.

W roku 1986 przyjechał do nas Czcigodny Tenga Rinpocze. Było to w marcu, namiot nie wchodził więc w grę. Wynajęliśmy salę w Domu Kultury przy ul. Wrocławskiej, odpowiednio dużą, by zgromadzić wszystkich chętnych. W ostatniej chwili termin wizyty przesunięty został o tydzień! Mało kto miał wtedy telefon, organizatorzy wysłali więc w Polskę kilkadziesiąt telegramów, by zainteresowani przyjechali we właściwym czasie. Na noclegi w hotelach nikogo nie było wówczas stać, trzeba więc było gościć przyjezdnych w prywatnych mieszkaniach, często niedużych i niezbyt komfortowych. Ale nikt nie narzekał, liczyła się przede wszystkim możliwość spotkania nauczyciela. Już podczas pierwszej wizyty Rinpoczego wielu z nas poczuło z Nim silną więź i potrzebę spotkania Go znowu.

Rok 1986 był wspaniałym rokiem dla polskich buddystów. W Krakowie pojawił się też Jego Eminencja Situ Rinpocze. Był już czerwiec, mogliśmy więc wykorzystać znów stosunkowo niedrogi namiot Teatru Stu. Aby odpowiednio przygotować go na wizytę, jedna z koleżanek zakupiła ogromną ilość taniej siatki ogrodniczej, która rozpięta za ołtarzem i tronem dla Rinpocze dala niezwykły efekt jakby była z jedwabiu. (Podobno niektórzy myśleli, że faktycznie taka była!) Wszyscy byliśmy pod wrażeniem, że przyjechał do nas jeden z regentów Karmapy i chcieliśmy go powitać tradycyjnym ofiarowaniem mandali wszechświata. Niestety nikt z nas nie umiał tego zrobić we właściwy sposób, pomogła więc koleżanka, która przyjechała z Danii. Nie było to bardzo formalna ceremonia, jednak Rinpocze okazał dużo zrozumienia dla naszej niewiedzy.

W kolejnych latach przyjeżdżali do nas kolejni wspaniali nauczyciele. Tenga Rinpocze ponownie odwiedził nas w 1989 roku. Wówczas miał już spore grono uczniów, którzy zdecydowali się na praktykę według Jego osobistych wskazówek.

Kiedy w obrębie Stowarzyszenia Karma Kagyu powstały spory oraz różnice zdań, co do sposobów praktyki, w 1994 roku założono Związek Buddyjski Karma Kamtsang, którego trzon tworzyli uczniowie Tengi Rinpocze z Lamą Rinczenem na czele. Duchowymi opiekunami Związku zostali Sangje Njenpa Rinpocze, główny lama klasztoru Bencien oraz Tenga Rinpocze. Siedzibą Związku został Grabnik pod Warszawą.

Grupa buddystów krakowskich, która postanowiła związać się z ośrodkiem w Grabniku była niewielka. Formalnie staliśmy się wówczas krakowską filią klasztoru Bencien.

Brak własnego miejsca do praktyki nie sprzyjał rozwojowi grupy. Przez kilka lat gościła nas w swoim domu jedna z osób z naszej grupy, jednak potrzeba posiadania własnego lokum spowodowała poszukiwania innego miejsca. Z powodu ogromnej finansowej mizerii lokal na ulicy Łobzowskiej wynajęliśmy wspólnie z grupą Zen Kwan Um. Był on bardzo mały, mogło się w nim pomieścić najwyżej kilka-kilkanaście osób. Nie było to więc wymarzone miejsce. Po trzech latach i tak właściciele wypowiedzieli najem. Przenieśliśmy się do większego lokalu przy ulicy Mostowej, którego największym atutem był piękny widok na Wisłę. I tu właśnie, po latach znów mieliśmy okazję gościć lamę tybetańskiego, nauczyciela z klasztoru Bencien, Sangtera Rinpocze. Sangter Rinpocze od tego czasu odwiedzał Kraków i nasz ośrodek co roku, a czasem i częściej. Odwiedzał nas też z naukami Lama Rinczen.

Niestety, Mostowa również okazała się tylko chwilowym przystankiem. Przenieśliśmy się tym razem na ulicę Stradom i znowu dzieliliśmy miejsce z innymi grupami buddyjskimi – Kwan Um, Szambalą i grupą Dzogczen. Miało to swoje dobre strony – po raz pierwszy od lat zorganizowaliśmy wspólnie Wesak i inne święta buddyjskie, ale też powodowało trudności. Ustalenie kalendarza aktywności ośrodka, zwłaszcza kiedy wszystkie grupy pragnęły zorganizować coś w ten sam weekend było niezwykle trudne. Dodatkowo kłopoty z ogrzewaniem powodowały, że uczęszczanie na praktyki w zimie wymagało wielkiego samozaparcia. Postanowiliśmy więc, że kolejne miejsce będzie już przeznaczone wyłącznie dla nas i że będzie odpowiednio ogrzewane!

Mieszkanie przy ulicy Dietla, które zaplanowaliśmy wynająć, początkowo nie budziło entuzjazmu. Wymagało ono sporego remontu, wymiany drzwi, malowania podłóg itp. itd. Ekipa remontowa, złożona z ochotników z naszej grupy dokonała jednak niemożliwego i w lipcu 2017 roku nastąpiło uroczyste otwarcie, które swoją obecnością uświetnił Sangter Rinpocze. I tak jesteśmy wreszcie u siebie. Codzienną opiekę nad ośrodkiem sprawuje lama Sandra, która specjalnie w tym celu przeprowadziła się do Krakowa.


* W roku 1981 w Szczecinie jako pierwszy tybetański lama pojawił się Ajang Rinpocze, nauczając praktyki phowa.

AKTUALNE INFORMACJE NA

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ
donate donate
polski